Transformacja energetyczna Polski nie dzieje się tylko w wielkich koncernach, ale przede wszystkim w małych gminach. Jak wynika z najnowszego wywiadu w „Tęczy Polskiej”, spółdzielnie energetyczne (SE) stają się kluczowym elementem budowania odporności energetycznej kraju.
Dlaczego model spółdzielczy wygrywa?
W przeciwieństwie do tradycyjnych modeli, spółdzielnie energetyczne:
- Obniżają koszty: Pozwalają gminom i lokalnym przedsiębiorcom na korzystniejszą energię poprzez inwestycje w OZE (fotowoltaika, biogazownie, wiatraki).
- Budują bezpieczeństwo: Skracają łańcuchy dostaw i pozwalają na zarządzanie energią na poziomie lokalnym.
- Wykorzystują potencjał OZE: Dzięki systemom rozliczeń (np. net-metering), spółdzielnie mogą efektywnie zarządzać nadwyżkami energii.
Wyzwania i zagrożenia
Ekspert, Łukasz Pałucki, zwraca jednak uwagę na istotne przeszkody. Do najpoważniejszych należą:
- „Patologia” rynkowa: Powstawanie spółdzielni tworzonych pod potrzeby konkretnych firm dostarczających sprzęt (tzw. patospółdzielnie).
- Problemy z rozliczeniami: Opóźnienia ze strony państwowych operatorów sieciowych.
- Brak narzędzi IT: Konieczność wdrożenia systemów monitorujących przepływ energii w czasie rzeczywistym.
Przyszłość: Umowa społeczna
Sukces transformacji zależy od współpracy. Jak zauważa Pałucki, niezbędna jest nowa „umowa społeczna” między miastem a wsią, aby połączyć potencjał produkcyjny terenów wiejskich z zapotrzebowaniem energetycznym miast.

